poniedziałek, 24 sierpnia 2015

Lecimy z prologiem :P

                                                              Prolog

  Nad Rozpadliną Cieni panował chaos, kiedy przedstawiciele wszystkich ras, plemion i klanów zajmowali swoje miejsca. Elfy i krasnoludy posyłały sobie wrogie spojrzenia, nieświadomi że już w tak krótkim czasie staną razem w boju. Smoki zamiatały niespokojnie ogonami na widok najpotężniejszych Stworzycieli. Jasnowidze z obłędem w oczach zasiadali na specjalnie wykutych w skale tronach, po czym zmieniali miejsce wierząc że każda decyzja może odmienić los.
  Jedyną spokojną duszą w tym zgromadzeniu była kapłanka elfów księżycowych czczących boginię Selene. To ona zwołała Radę w tym miejscu by ogłosić wszystkim o nadchodzącym zagrożeniu i możliwości ratunku. Chciała zasiać nadzieję w sercach współmieszkańców krainy, ale przede wszystkim pragnęła położyć kres wojnom domowym. Wiedziała że zostanie skazana za popełnioną zbrodnię, ale znała swoje przeznaczenie i nie zamierzała z nim walczyć.
  Kiedy wszyscy zajęli swoje miejsce w kręgu doświadczona elfka wstała i przystanęła w środku. Ostatni raz spojrzała w oczy przerażonej towarzyszki, po czym rozpoczęła zebranie.
- Witajcie Przedstawiciele. Wybaczcie tak nagłą decyzję o zebraniu, jednak niewątpliwie muszę was o czymś powiadomić. Wszyscy odczuwamy ciemność wkradającą się do naszych krain, ale nie wszyscy wiedzą jak się przed tym bronić. Wiedzcie że Sarius powrócił by ponownie siać zniszczenie. Tym razem sami nie damy rady go pokonać. Do naszego świata wkrótce przybędą śmiertelnicy i to od naszych wyborów będzie zależeć czy okażą się naszym ocaleniem czy też nie. Ich wnętrza pełne będą obaw, ale i waleczności.
- Skąd posiadasz takie informacje? - zapytała podejrzliwa jak zawsze Cixanda, tymczasowa przedstawicielka niziołków.
- To sprawa, w której zmuszona jestem prosić was o wyrozumiałość. Pomogła mi Verdsa, moja przyjaciółka i towarzyszka. Dwa lata temu pojawiły się u niej majaki nocne, a kilka miesięcy później doświadczyła pierwszej wizji.
- Wykazuje zdolności jasnowidza? - wtrącił Arkhum, najpotężniejszy z tejże kasty.
- Jeśli to prawda... wiesz czym karane jest ukrywanie kogoś z darem, prawda?
  Kapłanka pokornie skinęła głową, a pieczę nad Verdsą przejęła skromna mentorka i nauczycielka Obdarzonych.
- To muszą być kłamstwa - krzyknął Arkhum - Nasi zobaczyliby to samo,  a to się nie wydarzyło.
- Wasze oczy i zmysły przysłonił mrok, a Verdsa jest znaczenie potężniejsza od wszystkich was razem wziętych.
  Niestety kapłanka Eudriane zbyt późno zorientowała się że Rada wzięła jej słowa za groźbę. Elitarni strażnicy pochwycili jej nadgarstki i zakuli w kajdany. Królowa nimf, a także sędzia jej obszaru podeszła do wyznawczyni Selune i zdejmując jej tiarę oznajmiła:
- Za popełnione zbrodnie ukrywania Obdarzonej i grożenia Radzie Najwyższej niniejszym obecną tu byłą kapłankę elfów księżycowych i czcielkę Najwyższej, skazuję na wygnanie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz